Stań się rodzicem dla swojego serca i zakończmy już tę trzecio-wymiarową epidemię – jestem dla siebie miły i odprężony w ciele kiedy życie układa się po mojej myśli, ale jeżeli pojawia się w moim życiu cokolwiek, nawet coś małego, wówczas chwieje fundamentem mojego bezpieczeństwa, jestem pierwszą osobą, którą porzucam i opuszczam.

A jeśli jesteś pierwszą osobą którą opuszczasz, to będziesz miał potrzeby i pragnienia, które adresujesz do osoby którą uznałeś/aś że będzie TYM kto cię uratuję i wybawi. Chodzisz po świecie i szukasz właściwej osoby która będzie zapewniała wszystkie te rzeczy i zaspokajała wszystkie potrzeby. Niestety za każdym razem spotka cię zawód.

Ten ktoś działając nieświadomie,  zawiedzie Cię, okłamując ciebie i okłamując siebie, obiecując że będzie tym kto da ci te wszystkie rzeczy, bo będzie miał nadzieję, że jeśli da ci to wszystko czego potrzebujesz, to w końcu ty dasz jemu to, czego on sam sobie odmówił.

To takie wzajemne okłamywanie.

Staramy się być tym kim nie jesteśmy, żeby pomóc innym poczuć się lepiej i żeby oni dali nam to, czego sami sobie nie dajemy. Ciągle liczymy że będziemy szczęśliwi gdy ktoś przez nas wybrany nas wybawi i zaspokoi.

W rzeczywistości musimy się nauczyć, że kiedy mamy do czynienia z przeciwnościami i trudnościami życiowymi to MY sami musimy się uratować i sprostać tym trudnościom. Życie ustawia nam wyzwania po to, abyśmy się wzmocnili i w siebie uwierzyli.

W końcu zrozumiesz ten wzorzec i zdasz sobie sprawę że nie uciekasz od przeciwności, uciekasz od okazji do KOCHANIA SIEBIE i kierujesz się do kogoś, kto obieca ci, że będzie cię kochał i szanował ale od jutra, a dziś to on musi czuć się szanowany i kochany. Sam nie ma zielonego pojęcia czego może chcieć i oczekiwać, bo z racji swoich doświadczeń z domu rodzinnego nie posiada dorosłego wzorca relacji, ale co tam każdy z was chce dostać i nic więcej się nie liczy. A my nieszczęśliwi bo to przecież miało być inaczej. Czujemy się rozczarowani.

Rozczarowanie mówi – chciałem tak zrobić bo myślałem, że jak zrobię dla ciebie te wszystkie rzeczy, to ty zrobisz dla mnie coś innego i tak sobie będziemy razem tańczyć, ale nie miałem pojęcia co robię. Ty też nie wiesz co robisz, ale nie musimy się do tego przyznawać, możemy się tak okłamywać i rozczarowywać, okłamywać i rozczarowywać, a potem będziemy obchodzić kolejną rocznicę.

Aż do śmierci, aż do śmierci. Brzmi cudownie! Będziemy kłamać, rozczarowywać się, obchodzić rocznicę, aż do śmierci.

Ależ to romantyczne! Bardzo romantyczne! Śmiejemy się, bo rozpoznajemy prawdę, jaka się w tym kryje.

PRAWDA : Czekasz na anioła, który będzie szedł z tobą przez życie, dbał o ciebie, gdy przechodzisz trudności i Bóg zesłał ci takiego anioła… TY JESTEŚ TYM ANIOŁEM. To Ty możesz podjąć walkę i wybawić się od męża pijaka, od matki narcystycznej, od żony roszczeniowej i egoistki. Swoją wrażliwą cześć weź za rękę i uratuj ją a nie czekaj aż pijak zrozumie, matka wyzdrowieje, a żona stanie się empatyczna.

JAK CHCESZ MIŁOŚCI TO ZACZNIJ SIĘ KOCHAĆ, JAK CHCESZ SZACUNKU TO SIĘ SZANUJ.

Nie stój przed tą osobą i nie patrz smutnym, żałosnym wzrokiem, oczekując, że w końcu spełni twoje potrzeby i wtedy już będziemy szczęśliwi, a przed tobą stoi ten ktoś i patrzy swoim smętnym i żałosnym wzrokiem i ma takie same jak ty oczekiwania. No i tak sobie tańczycie.

Udajemy i nakładamy maskę, chcąc zaprezentować się z jak najlepszej strony, pokazać najbardziej atrakcyjną wersję siebie co nawiasem mówiąc nie jest niczym złym, tylko że próbujemy pokazać siebie w jakiś konkretny sposób, co niekoniecznie jest twoim naturalnym sposobem bycia, prawda? Ponieważ to, kim jesteś może nie zadowala cię i nie wierzysz że komuś może to odpowiadać. A jaka to byłaby ulga gdybyś mógł /mogła być taka/taki,  jaka/ jaki jesteś. Bez napinki, bez starania. Może byście mogli być zadowoleni z wszystkiego co dostajecie i dawać tylko to co chcecie i może byłoby to przyjemne.  Może nie trzeba się spinać i żądać i czekać, a nauczyć się zadowalać tym co jest. A jak jest za mało to zmykać i nie marudzić że za mało.

Naprawdę nie musisz specjalnie się prezentować, jeśli jesteś SOBĄ. To nie wymaga prezentacji, bo po prostu JESTEŚ. Tak więc, gdy prezentujesz siebie, to dlatego, że starasz się być atrakcyjnym dla kogoś innego w nadziei, że ta prezentacja skutecznie zwabi tę osobę i spowoduje, że ten ktoś będzie dla ciebie tym kim ty odmawiasz być dla siebie w swoim własnym życiu.

A ponieważ odmawiasz bycia tym swoim własnym życiu, jakie są szanse, że będziesz w stanie zrobić to dla tej osoby?

Fragmenty z Matt Kahn – Najważniejsza odpowiedź. Uprościłam i po swojemu napisałam.

 

OUR RECENT WORK

Envato Sting01
Graphic Design / Illustration / UI
zobacz więcej...
Project Title02
Design / Graphic Design
zobacz więcej...
Project Title03
Illustration
zobacz więcej...

OUR RECENT NOTES